Niejasne przepisy dotyczące kokosa

Na profilu kokosa na facebook’u opublikowano informację, że kto zostanie fanem, otrzyma doładowanie konta punktami. Doszedłem do wniosku, że kiedyś mogą się przydać. Można to zrobić do 18 kwietnia.

Znalazłem jednak jeszcze coś zupełnie ciekawszego.

http://www.flickr.com/photos/dana-ocker

Jeden z inwestorów poruszył w komentarzach kwestię prawną.

Na początek warto przeczytać ten artykuł na rp.pl.

Chodzi o to, że wg Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku udzielanie pożyczek przez internet to działalność gospodarcza. A dlaczego? Bo inwestor musi mieć komputer, dostęp do internetu i podporządkować się zasadom kokos.pl. Działa więc w sposób zorganizowany, a to oznacza, że prowadzi działalność gospodarczą. O konsekwencjach chyba nie muszę mówić. Komu chciałoby/opłacałoby się zakładać firmę do takiego przedsięwzięcia? Jak dla mnie czysta głupota. Nawet z punktu widzenia państwa, do budżetu wpłynęłoby mniej pieniędzy, bo wątpię by ktokolwiek zamiast płacić 19% podatku zdecydowałby się na DG.

[ad#Google Adsense 125×125]Co ciekawsze, inne stanowisko przyjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Szerzej zostało to opisane tutaj. Taka sytuacja jest już dla mnie totalnie chora. Już od dawna uważam, że Polska nie jest do końca cywilizowana patrząc na światowe standardy, ale już starczy tych cyrków. Jak to jest, że w obrębie jednego prawa, dwie instytucje będące właściwie „przedstawicielami” jednej, wydały dwa sprzeczne oświadczenia? Sąd warszawski uważa taki dochód za przychody z kapitałów pieniężnych, które są obarczone 19% podatkiem.

Na stronie kokos.pl w dziale do pobrania można ściągnąć Wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej. Nie wiem czy warto się w to bawić. Ktoś z Was miał już z tym do czynienia? Jakie decyzje zostały wydane?

Powtórzę jeszcze raz: to jest chore i na pewno państwu wyszłoby na dobre, gdyby nie utrudniało sprawy inwestorom. Budżet byłby zasilony i pożyczkodawcy mieliby spokój. Mam nadzieję, że ktoś tym się zainteresuje i wyklaruje sytuację.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Subskrybuj bez komentowania