Co tam panie w Otmuchowie?

Ano co słychać w samym Otmuchowie to nie bardzo wiem, ale na pewno to słodka miejscowość. 😉 Za to jeśli chodzi o Zakłady Przemysłu Cukierniczego, to mogę powiedzieć jak się ma moja inwestycja w akcje tej spółki. Dosyć nudnie – żeby nie powiedzieć, że ma się przeciętnie.

http://www.flickr.com/photos/8136496@N05/

Na początek może zarzucę jakimś wykresikiem. Podobno takie tematy zwiększają wiarygodność i prestiż bloga. 🙂

Tak to mniej więcej wygląda. Jak widać, w ciągu ostatnich dni cena waha się w przedziale ok. 14,25 zł do 14,35 zł.  Obroty, pomijając pierwsze dni, także nie są powalające. W porównaniu z IPO PZU czy Tauronu, jest marnie. Oczywiście, skala też jest mniejsza, ale chyba mogę ponarzekać?

Należy jednak również tutaj coś doprecyzować. Nie jest to wykres kursu akcji Otmuchowa, a PRAW do akcji. Jest to całkiem ważne, gdyż… tak wygląda wykres kursu właściwych akcji:

W tym momencie może aż tak wielkiego znaczenia to nie ma,  kursy są w miarę porównywalne, ale jak widać, początkowo było inaczej. Mnie interesuje jednak bardziej pierwszy obrazek, bo to właśnie PDA można było zakupić na IPO spółki. Chociaż… właściwie drugi wykres też jest ważny.

Dlaczego?

Dlatego, że prawa do akcji zostaną w końcu zamienione na właściwe akcje w stosunku 1:1, co oznacza w praktyce tyle, że kurs będzie ten sam (zostanie jeden papier). Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia kiedy to się stanie. Mimo wszystko, warto obserwować zachowania w obydwu przypadkach i w przypadku PDA liczyć na podciągnięcie ceny (i zysku) do poziomu starszego brata. 😉

Jeśli chodzi o powodzenie samej inwestycji, to obecnie jestem jakieś 40 zł do przodu. Co prawda więcej dostałem prowizji z PP mBanku, ale dobre i to. 😉 W związku z 62% redukcją, która miała miejsce, kapitał zaangażowany w akcje Otmuchowa jest stosunkowo mały. Z tego powodu mogę sobie pozwolić na taki luksus i spokojnie czekać na wzrost ceny. No, ewentualnie na spadek. Tak czy siak, sprzedaż ustawiona na 15 zł i mi się nie spieszy. W razie czego na IPO GPW mam jeszcze w zanadrzu trochę gotówki, a jak będzie trzeba, to i ZPC się opchnie.

Co innego, gdyby redukcji nie było. Wtedy zysk 6% z planowanych 2030 zł inwestycji wyniósłby ok. 120 zł. W takiej sytuacji, długo bym się nie zastanawiał i po prostu schował to do kieszeni. Dziś jednak, nauczony Tauronem, postanawiam czekać… i czekać… i sprzedać. 🙂



3 komentarze do “Co tam panie w Otmuchowie?

  1. Akurat Tauron i PZU są dosyć podobne, bo jedne i drugie dały (dają) dużo zarobić jak się przetrzymało akcje dłużej. Oczywiście sprzedaż na debiucie była o niebo bardziej opłacalna w przypadku PZU, ale zarówno cena Tauronu i PZU poszły w górę. Natomiast porównywanie Otmuchowa do Taurona i PZU jest znacznie bardziej ryzykowna, bo o nie ta wielkość, nie ten sprzedający nie ta świadomość medialna.

  2. Bazowanie na doświadczeniu z ostatniej podobnej transakcji może być bardzo zwodnicze. Ja w przypadku Tauronu bazowałem na PZU i sprzedałem akcje na debiucie. I jak wiadomo, zysk z tego był żaden.
    Tym niemniej też już zaczynam się nastawiać na GPW i powoli szykuję gotówkę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Subskrybuj bez komentowania