Jak teraz będzie wyglądało moje blogowanie

Zanim powrócę na dobre do regularnego (mam nadzieję) publikowania postów, wypadałoby najpierw ustalić jakieś reguły. Po pierwsze dlatego, że mi samemu łatwiej będzie operować w jakichś konkretnych ramach i wytworzyć w sobie pewną rutynę, która nie pozwoli mi się poddać. Po drugie, po publicznym ogłoszeniu moich planów, trudniej mi będzie z nich zrezygnować. Po trzecie, zawsze jest to kolejny materiał na wpis, więc czemu by go nie wykorzystać? 🙂 Przejdźmy zatem do rzeczy.

Konkretny facet
http://www.flickr.com/photos/barkbud/

Kiedy?

Myślę, że najważniejsza jest regularność wpisów. Otóż postanawiam, że będą pojawiały się w każdy czwartek. Dzień tygodnia może ulec zmianie, ale póki co zostaje tak jak jest. Bardziej zależy mi na systematyczności.

Co?

Jako że moje inwestycje od ostatniej aktywności na blogu zredukowały się praktycznie do minimum, nie będę mógł zbyt wiele o nich pisać. Trzeba mieć o czym, a niestety nie mam tyle materiału. Ale kto wie – im więcej piszesz, tym więcej czytasz. Im więcej czytasz, tym zdobywasz więcej wiedzy i być może przełoży się to na czyny. Na pewno wspomnę  jak ogólnie wygląda moja sytuacja od ostatniego roku.

Mniej tematyki inwestycyjnej nie oznacza jednak, że nie ma już w ogóle o czym pisać. Postaram się wziąć na warsztat parę innych tematów, jak może moje ogólne przemyślenia na temat obecnej sytuacji w świecie piniendzów, co się dzieje u nas w kraju i za granicOM, co tam wydumałem w kwestii organizacji czasu i produktywności no i co tam mi przyjdzie na myśl.  W moim przypadku nastaje najwyższy czas na ogarnięcie się w życiu, przez co trochę rozmyślam co by tu zrobić, dlatego też pewnie niemała część tego znajdzie się w jakiejś postaci na tym blogu. Parę pomysłów w zanadrzu posiadam, także szansa na publikację czegokolwiek wzrasta okropnie. 🙂 Może nie będą to wpisy biznesmeńskie typu VAT, artykuły i informacje, ale postaram się sklecić coś przystępnego i przyjemnego.

Jak?

Na pewno na ten moment nie będę prowadził żadnych regularnych sprawozdań ze stanu moich finansów. Powody wymieniłem już wcześniej: brak regularnych inwestycji, ale też i charakter bloga nie jest typowo finansowy/inwestycyjny. Oczywiście, jeśli podejmę jakieś warte wspomnienia ryzyko i coś ciekawego stanie się z moimi pieniędzmi, wspomnę o tym. Oszczędzę jednak wpisów o tym, jak co tydzień oszczędzam 7 zł bo wątpię, by ktoś posikał się z ekscytacji.

Jeśli chodzi o stronę techniczną bloga, wywaliłem wszystkie reklamy AdSense. I tak nie miałem z nich teraz żadnego zysku. Nie mówię jednak, że tu nie wrócą. 😉 Na razie jednak estetyka bloga jest dla mnie ważniejsza.

W blogrollu („Blogi, które czytam”) również zrobiłem porządek. Chcę, żeby widniały tam blogi, które rzeczywiście czytam, a nie tylko dlatego, że wymieniłem się z kimś linkiem, czy sam do mnie zalinkował. Nie będę nikogo prosił, żeby zareklamował u siebie mój blog, czy zamieścił jakiś link. Wolę, żeby ktokolwiek to robi, robił to w całości z własnej woli, jako wyłącznie docenienie mojej pracy. Jeśli ktoś ma mnie gdzieś podlinkowanego, tylko dlatego, że sam był w moim blogrollu, a teraz go nie ma, może swobodnie link usunąć, nie obrażę się. 🙂

Nie mówię, że jest to lista zamknięta. Wręcz przeciwnie – jest całkowicie otwarta. W swoim czytniku mam też parę innych blogów powiązanych tematycznie z moim, jednak jeszcze chciałbym jakiś czas je pośledzić i jeśli rzeczywiście mnie zaciekawią na tyle, bym czytał je nadal, dodam je i tutaj.

To by było chyba tyle

Jeśli ktoś ma jakieś uwagi, propozycje, pytanie, chętnie przeczytam je wszystkie w komentarzach. Nie ma to jak rozmowa z innymi ludźmi.

Tymczasem:



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Subskrybuj bez komentowania