Dlaczego chciałbym mieć iPhone’a (albo inny fajny telefon)

Tytuł może zaskakiwać, bo niby co wspólnego ma iPhone (albo inny fajny telefon) z tematyką inwestowania czy zarabiania pieniędzy? Ano jak dla mnie ma i to sporo. No a tak w ogóle to jest to fajny gadżet.

iPhone

Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć czym jest iPhone, jak wygląda lub jakie ma możliwości. Tym sposobem przejdźmy od razu do rzeczy.

Efektywne wykorzystanie czasu

Po pierwsze, mając iPhone’a marnowałbym mniej czasu. Teraz większość czasu spędzona w domu przy komputerze polega na czytaniu. Gdybym te wszystkie blogi, newsy, artykuły, poradniki, wykresy, ebooki, maile itd. mógł przeczytać jadąc samochodem jako pasażer, stojąc w kolejce w sklepie czy czekając na przystanku, na pewno zyskałbym sporo czasu. A jak to zrobić? Hmm, trzeba mieć fajny telefon. 🙂

Moim zdaniem całkiem nieźle nadaje się do tego właśnie iPhone. Spory wyświetlacz raczej nie utrudnia przeglądania treści w internecie. Dodatkowo, dość szybki, w porównaniu z konkurencją, soft i sprzęt nie będą irytowały powolnym działaniem i zwiechami systemu.

Myślę, że takie bardziej efektywne (efektowne z resztą też) wykorzystanie czasu, miałoby przełożenie na zarobki. W końcu żyjemy w cywilizacji informacyjnej, a co ja tam będę czytał, jeśli nie informacje? 😉

Szybciej będzie można przeczytać jakieś poradniki i je zastosować. Mógłbym pisać posty na bloga gdziekolwiek bym nie był, a jak wiadomo, rozwój bloga = rozwój zarobków (mam nadzieję). Ogólnie mówiąc, byłby wypas.

Mając iPhone w końcu bez ceregieli wykupiłbym sobie jakiś komórkowy pakiet internetowy. Co z tego, że teraz wykupię sobie w Erze pakiet kilku mega za kilka złotych, jeśli na „zwykłym” telefonie przeglądanie internetu to żadna przyjemność. Ba, byłbym skłonny nawet przenieść się do telefonii na kartę mBanku (aff), gdzie gratis dostajemy 20 MB na miesiąc, a kolejne 100 MB bodajże za 5zł. To mi się podoba.

W tej chwili nie korzystam z tego tylko dlatego, że w Erze mam całkiem przyjemny abonament za 15 zł. W mBanku musiałbym płacić co miesiąc 20 zł, żeby przedłużać ciągle ważność konta. No ale jeśli zajdzie konieczność korzystania z internetu, to dopłacając w Erze 5 zł i mieć 5 MB, a w mBanku 20 MB, to chyba wybór staje się jasny. Dodatkowo zachęcają bonusowe minuty za korzystanie z innych usług w mBanku (np. płatności kartą).

Ale przecież są inne telefony, tańsze, a nawet może i lepsze technicznie

Zgadzam się. Przykładowo, podobają mi się również telefony BlackBerry. Funkcjonalne, ale bez zbędnych bajerów. Ładne, ale bez niepotrzebnych wodotrysków. Jest Wi-Fi, jest GPS, jest aparat – czego chcieć więcej?

Wątpliwości mogą też budzić różne praktyki firmy nadgryzionego jabłka czy wydarzenia z nią związane. Chociażby możliwość zdalnej ingerencji bez naszej zgody.

Mimo wszystko ciągle ciągnie mnie do Apple. Dlaczego? Jest kilka powodów.

Jednym z nich jest muzyka. Znudziło mi się już noszenie jednocześnie telefonu i odtwarzacza muzycznego. Jestem trochę audiofilsko uczulony, a z tego co wiem, to właśnie iPhone może się poszczycić najlepszą jakością dźwięku wśród telefonów. Może nie powala, ale w swojej „branży” wygrywa. Na pewno jest lepszy od mojego Sony Ericsson’a, który, co tu dużo mówić, gra ohydnie.

AppStore

Teraz chyba główny argument. Aplikacje i AppStore. Pierwszy raz usłyszałem o tego rodzaju zarabianiu pieniędzy jakieś 2 lub 3 lata temu. Wtedy też pierwszy raz „bardziej” mi się zachciało iPhone’a. A o co chodzi? A o to, że możemy tworzyć aplikacje na iPhone’a (iPod’a Touch i teraz też na iPad’a) i sprzedawać je na AppStore, przy czym Apple pobiera 30% ceny. Najlepsi zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy dolarów dziennie. Fajnie? Fajnie.

Teraz, kiedy zacząłem się kręcić wokół zarabiania przez internet, zarabiania pasywnie, temat się odświeżył i na nowo mnie zaciekawił. Polecam do przeczytania ten artykuł ze smartpassiveincome.com. W czerwcu z samego AppStore autor bloga zarobił niecałe $4500. Żeby wywołać lepsze wrażenie ujmę to inaczej: zarobił niecałe 14500 zł. Da się wyżyć.

Wiem, że można do wszystkiego wynająć ludzi z zewnątrz i wcale nie trzeba umieć programować, nawet obejdzie się od posiadania w/w telefonu, ale… zostaw mi jakiś argument, żebym mógł sobie kupić nową zabawkę. 🙂

A tak serio, to chciałbym wszystkiego spróbować sam, łącznie z programowaniem. Nie mówię, że zacząłbym zaraz po zakupie sprzętu, ale co tam. Póki co i tak nie stać mnie nawet na połowę iPhone’a, więc te dywagacje nie są niezbędne. 😉

Jak na złość jeszcze wypuścili na rynek nowy model – iPhone 4. Chyba koniecznie los chce, żebym stał się kolejnym właścicielem.



24 komentarze do “Dlaczego chciałbym mieć iPhone’a (albo inny fajny telefon)

  1. Ja, że mało używam telefonu wolał bym zainwestować (jeśli już miał bym wybierać coś w tą stronę od Apple) w iPada 🙂

  2. @Marcin
    może się zbyt ogólnikowo wyraziłem. Oczywiście jestem przeciwko zadłużaniu się na kupowanie bajerów, ale z drugiej strony kupowanie tylko z dochodu pasywnego jest przegięciem w drugą stronę.
    Stać mnie oznacza to co napisałeś, czyli że albo mam tyle z dochodu pasywnego, albo co miesiąc odkładałem po np. 300 zł na fundusz technologiczny i mam pieniądze by kupić sobie iPhona.

  3. @Markus „Jeżeli stać mnie” – pojęcie względne. Niektórych zawsze stać na wszystko bo mają zdolność kredytową. Moja teoria? Stać cię z odsetek lub innego pasywnego dochodu? Kupuj. Nie? Więc to zachcianka na którą Cie nie stać i tyle. Wtedy jest to wydatek ponad stan. Dziękuje 🙂

  4. No niestety, z dresikami nie zawsze jest u nas kolorowo. Ale zgadzam się z Markusem – jeśli ktoś chce, to niech sobie nie odmawia.

    A puszczanie muzyki w autobusie, szczególnie przez dresmenów-gimnazjalistów, co to są w ogóle joł, naprawdę irytuje…

  5. @Marcin
    Jak dla mnie to nie jest żaden argument. Jeżeli stać mnie na iPhona i podoba mi się ten telefon to dlaczego mam go nie kupować i go nie używać. Tym bardziej że telefon ma różne możliwości. Co innego jeżeli nim szpanujesz i starasz się przy każdej okazji pokazywać że masz ten konkretny telefon. Przypomina to wtedy puszczanie muzyki z różnych telefonów na głos w autobusie by pokazać jaki to jestem cool.

    A porównanie z gotówką jest zupełnie zbędne i nielogiczne. Równie dobrze można mieć wyrzuty do siebie za to że jadłeś w droższej restauracji.

  6. Wyjąć iPhone obok ludzi w autobusie którzy nie mają szyi – bezcenne. Wydaje mi się, że takie drogie i przenośne plastikowe zabawili w Polsce to pomyłka. Miałem PSP i dziwnie się czułem z zabawką z premiery za 1000zł. Poza tym plastików jest tyle, że jak bym chciał pokupić co bym chciał posiadać to portfela by mi nie starczyło. Na taką zabawkę szkoda pieniędzy w pl. PS. Tak nie chce mieć fajnego telefonu bo jest mi zbędny, a latanie po takich urzeczeniach w sieci to jedynie marzenia rodzące się w głowie. Wyjmij 3000zł w autobusie i przeliczaj przy 18-28latkach. Raczej nie będziesz się komfortowo czuł 🙂

  7. Co do telefonów to osobiście polecam Nokie E-series. Sam używam E63 i pomimo tego, ze jest to podstawowy model tej serii, spełnia swoją funkcję jako pierwszy telefon z klawiaturą qwerty. Jakoś nie mogę przekonać się do telefonów z dotykowym wyświetlaczem, pisanie i obsługiwanie wszystkich funkcji przez ekran jakos mnie nie przekonuje. Za to pełna klawiatura jak najbardziej.
    Moja Nokia z zainstalowaną przeglądarką Opera Mini świetnie sprawdza się w przeglądaniu stron internetowych i śledzeniu notowań, jest WiFi, a zainstalowany pakiet OpenOffice gwarantuje mi stałą kontrolę na stanem moich finansów, a stworzone przeze mnie arkusze kalkulacyjne pomagają natychmiastowo obliczyć koszt operacji giełdowej i jej opłacalność przy podanych założeniach.
    Generalnie, też kusił mnie kiedyś iPhone, ale pozostaje przy moim iPodzie Nano i Nokii E63 i twardo będę bronił swojej pozycji :P. I jezeli teraz miałbym zmieniać telefon to byłaby też Nokia E-series z qwerty 🙂
    Pozdrawiam wszystkich, w szczególności współwłaścicieli Tauronu PE 😛

    1. Ano, dziś poranek bardzo przyjemnie zaczął się od wzrostu Tauronu. 😉

      Jeśli chodzi o telefony, to również dla mnie ekrany dotykowe bywają irytujące, jednak iPhone chyba najmniej. Ze wszystkich telefonów, które macałem, ten zachowywał się najlepiej. A nad Nokiami E-series też się zastanawiałem, jednak wcześniej wydawały mi się jakieś takie… toporne. :). Teraz czasy się zmieniły…

  8. @grapkulec
    To, że jest to wymówka, to ja to doskonale wiem. 🙂 Jednak moja wola jest silna, o czym świadczy fakt, że jeszcze nie wykorzystałem innych ludzi (czyt. rodziców) do kupna tego gadżetu.

    Chyba rzeczywiście dam se spokój na jakiś czas z iPhone’m, a rozejrzę się ew. za czymś rozsądniejszym. Perspektywa sprzedaży na AppStore jest trochę dalsza, więc do tego czasu wiele może się zmienić.

    A programowania już trochę posmakowałem. Tyle, że to były raczej niezbyt skomplikowane programy napisane w Pascalu. Chociaż pamiętam, że raz w liceum na lekcji zrobiliśmy jakieś tam niby proste sieci neuronowe (czy jak tam to zwał). 😉

    @20tysiecy
    Ja za to kiedyś zgubiłem telefon, który najzwyczajniej w świecie wypadł mi z kieszeni. Najgorsze jest to, że zorientowałem się bardzo szybko i wiedziałem mniej więcej gdzie szukać. Widać ktoś był szybszy ode mnie…

  9. nie obraź się, ale moim zdaniem argument o zarabianiu na aplikacjach w AppStore to tylko wymówka żebyś się nie czuł winny po kupieniu IPhone’a. bo o ile się nie mylę Apple w swoim SDK oferuje emulator więc rzeczywista maszynka jest niepotrzebna zaraz na wstępie. jeśli faktycznie chcesz pisać aplikacje a nie po prostu kupić sobie bilet wstępu do sekty Jobbsa to zacznij programować i zobacz jak to smakuje, a dopiero potem wydaj parę tysiaków na IPhone’a, IPoda czy cokolwiek tam jeszcze Apple rzuci na rynek.

  10. a ja kiedyś zgubiłem ipoda na zerwanym filmie 🙁
    Tak serio to wg. mnie kupno takich gadżecików to bzdura. Tak jak pisze Markus, można kupić porządny telefon z dokładnie tymi samymi funkcjami o wiele taniej, nie daj się złapać na to że tylko ipod jest trendy, jazzy, funky i joł 🙂

  11. No cóż, to że iPhone nie jest tani… to właśnie dlatego go nie kupiłem. 🙂

    A jeśli prędzej czy później i tak miałbym to kupić, to może właśnie od razu kupić ten model. Zawsze też to będzie jakaś motywacja, żeby bardziej przyłożyć się do nauki programowania (albo w ogóle zacząć).

  12. Kupować telefon tylko dlatego, że można zarobić na pisaniu aplikacji na niego ? Bardzo ciekawe kryterium 🙂
    Telefon o podobnych możliwościach do Iphone’a można mieć za ułamek jego ceny. Dobrze poszukaj;)

  13. Nie chcę tu żadnej krucjaty prowadzić, ale z tego co mi napisali ludzie siedzący w programowaniu na iPhony to teraz liczy się praktycznie nowy iPhone4g. Cena tego cuda na allegro to min ~3000 zł. Dla porównania wspomniana wyżej nokia 5800 to tylko 800 zł.

    A aby zaistnieć na APP store to jeszcze mac min~1500 zł i jakaś tam opłata na wejście ~100$ chyba, ale w porównaniu z resztą to drobne

  14. Tak wiem, że bez Maca się nie obejdzie, ale od czegoś trzeba zacząć. 😉

    iPhone też może łączyć się przez Wi-Fi.

    A Nokią 5800 również się bawiłem i muszę powiedzieć, że… zrobiła na mnie całkiem dobre wrażenie. Szczególnie to, że nawet oglądając filmy na YouTube, system dawał radę, choć chwilami leciutko mulił. Ale ogólnie telefon dawał radę. 🙂

    iPhone mimo wszystko ma chyba najlepiej dopracowany interfejs obsługi dotykowej i to też jest na spory plus.

  15. Ja mam Nokia 5800 i używam jej praktycznie do tego wszystkiego o czym piszesz. Dodatkowo zastępuje mi ona MP3 (8GB karta pamięci i bardzo dobry dzwięk), GPS (naprawdę się przydaje + Nokia Sport Tracker jak uprawiasz sporty). Nie wiem czy iPhone ma możliwość łączenia z siecią Wi-Fi. Ta Nokia mam i naprawdę teraz człowiek może wykorzystywać hot spoty. Dodatkowo bateria trzyma naprawdę długo ładowanie średnia raz na 2 dni (no chyba że jedziemy Wi-Fi + GPS to wtedy kilka-kilkanaście godzin). Samo ładowanie jest ekspresowe. Od zera do pełnej baterii około 1h.

    Co do App store to bez maca (komputer) nie wróżę Ci sukcesów w programowaniu, a zakup maca to większy wydatek niż samego iPhona.

  16. Też parę razy miałem do czynienia z Corby, tyle że bez końcówki „Pro”. Myślę, że z klawiaturą qwerty może rzeczywiście być ciekawy. Chyba warto to przemyśleć jako model pre-iPhone. 🙂

  17. Moja dziewczyna ma Samsunga Corby Pro i w tego typu sprawach, tj. przeglądanie stron, po doinstalowaniu mini Opery, sprawdza się on znakomicie:) Jednak iPhone to iPhone 🙂

    1. Oczywiście. 🙂 Pytanie tylko, czy jakość dźwięku jest tak dobra i czy też można tak dobrze zarobić w ich markecie aplikacji?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Subskrybuj bez komentowania